Przyznam się szczerze, że dotarła już dawno, ale nadmiar obowiązków i zajęć nie pozwalał mi na wciśnięcie tego magicznego przycisku "SCAN" na mym urządzeniu. Przypomina mi się odcinek "Dirty Job", bodajże z tego właśnie gospodarstwa. Kolejna zdewastowana przez chorzowskich pocztowców. Nie wpadłem na to, że można odkleić ten biały pasek i skan jest taki jaki jest - na szczęście w wersji papierowej, leży w szafce bez niego ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz